
Wokalistka zespołu Piękni i Młodzi bardzo rzadko publicznie komentuje trwający konflikt i kulisy sądowej batalii. Tym razem zdecydowała się jednak na szczere wyznanie. Opowiedziała o napięciach wokół zespołu, poczuciu doznanych krzywd oraz długotrwałym stresie, który – jak przyznaje – mocno odbił się na jej zdrowiu psychicznym. „Ja psychicznie już jestem wykończona” – podkreśliła, nie kryjąc emocji.
Magdalena i Dawid Narożni, niegdyś szczęśliwi małżonkowie oraz współzałożyciele zespołu Piękni i Młodzi, od kilku lat pozostają w konflikcie. Problemy zaczęły się w 2019 roku, gdy para ogłosiła rozwód, jednocześnie deklarując chęć dalszej współpracy artystycznej. W rzeczywistości jednak ich relacje zaczęły się psuć. Decyzja Urzędu Patentowego zadecydowała o przyznaniu Magdalena Narożna wyłącznego prawa do korzystania z nazwy zespołu Piękni i Młodzi, podczas gdy Dawid Narożny ujawnił dokument podpisany przez poprzedniego menadżera zespołu, Krzysztofa Boguckiego, wykazujący, że Magdalena nie ma uprawnień do wykonywania niektórych utworów.
Magdalena Narożna skomentowała sprawy, które toczą się między nią i jej byłym mężem. Zdaniem wokalistki, Dawid Narożny buduje karierę jej kosztem.
Tak to jest, jak ktoś buduje swoją karierę nie własnymi krokami, tylko na moich i chłopaków plecach – oceniła rozżalona. – Z tych sądów to ja chyba nigdy nie wyjdę – dodała.